Czy wiecie, Drodzy Goście, czym różniła się przez cały czas komunizmu Warszawa od pozostałych stolic tzw. Bloku Socjalistycznego ?

Pałacem Kultury, owszem. Jak najbardziej. Ale ponieważ treścią tych stron będą stare, nowe, przyszłe i niedoszłe nazwy warszawskich ulic, podpowiem od razu: brakiem.

Dokładniej, Warszawa jako jedyna stolica Demo-Ludu nie uczciła ani Lenina, ani Marksa-Engelsa, ani choćby marszałka Koniewa czy Żukowa ulicą, placem, mostem czy choćby parkiem albo zaułkiem. Jak im się to udało? ;-) Nie wiem. Wiem natomiast, jakim cudem Warszawa jako jedyna stolica Demo-Ludu, miała na swoim terenie aż sześć ulic i placów marszałka Stalina (tu już nie podpowiadam - za mapy i książki, Bracia i Siostry!).

Tyle słowem zawadiackiego wstępu. Poważniej - kiedy razem z Bartłomiejem brnęliśmy przez roczniki starych pism, gazet i książek, nurtowało nas, w jaki sposób opisywać przebieg tras komunikacyjnych? Problem tylko na pozór błahy... O ile bowiem większość Miłośników KM będzie w stanie zlokalizować np. plac Napoleona, plac Żeromskiego czy ciąg ulic Tłomackie - Leszno, o tyle już taka Aleja Armii Polskiej (nie, nie, żadnego błędu w nazwie! Właśnie tak!), Książęca (ale nie ta na Powiślu, tylko na Sielcach) czy też Bydgoska alias Bromberger Strasse mogą stać się już problemem, który zniechęci potencjalnego Czytelnika, zmuszonego do ciągłego odrywania się od lektury trasy by sprawdzić, czy na pewno chodzi o tę, a nie inną ulicę.

A to wcale nie koniec problemów... Jak pisać nazwy ulic w okresie zaborów? Dodatkowo cyrylicą (niby czemu nie, skoro technika na to pozwala) ? A ulice z okresu okupacji? Adolf-Hitler-Platz nie robi już może tak piorunującego wrażenia, jak kiedyś, ale nie wydaje mi się, by opisywanie trasy "trójki" tak: Marschallstrasse - Koenigstrasse - Krakauer Strasse etc. było sensowne oraz po prostu moralne...

Tak więc postanowiliśmy rzucić wszystko na jedną szalę: trasy powojenne opisywać będziemy nazwami aktualnymi (chyba że ulicy po drodze się "zmarło"), te zaś sprzed roku 1945 - nazwami według stanu na 31 sierpnia 1939. Tym samym pomyłki w lokalizacji tras zminimalizujemy, zachowamy czytelność...

A co z całkiem obfitymi zbiorami nazw, które mimochodem zebraliśmy ?

Kto ciekaw, jakimi ulicami zdarzało się ojcom i dziadom naszym wędrować, niechaj sobie tu zajrzy. Zapraszamy, prosimy o komentarze, ewentualne poprawki i dopowiedzenia - bo zbiór daleki jest od pełności. Dodatkowo dorzucamy też zbiór pomysłów niedoszłych, by nie rzec czasem - poronionych. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby ziścił się sen pewnego wyjątkowo nawiedzonego radnego i w drodze na Potocką przyszło się nam przedzierać przez ulicę "Obrońców Zdrowia i Życia Człowieka i Rodziny"... Wolę już jej obecną, czcigodną - choć nie historyczną - nazwę...

Daniel Nalazek.

KONTAKT: trasbus@o2.pl.